80. rocznica wyzwolenia KZ Vaihingen
Neuenburg-Vainhingen, Niemcy 13 kwietnia 2025

Mało znany obóz koncentracyjny KZ Vaihingen an der Enz, w bliskiej odległości od Stuttgartu, odebrał życie ludziom z 25 narodowości. Polacy stanowili tu największą grupę więźniów. Wielu z nich zostało tu na zawsze. Hasłem tego i innych tego typu obozów była „Vernichtung durch Arbeit“, czyli „Zniszczenie przez pracę”.

W październiku 1945 roku miasto Vaihingen założyło cmentarz na miejscu, gdzie znajdowały się masowe groby. Pomiędzy marcem a wrześniem 1954 roku, groby zawierające 1844 zwłok, zostały otwarte przez francuską komisję. Podczas badań szczątków udało się zidentyfikować 223 zmarłych, którzy zostali przewiezieni do swoich krajów ojczystych. Na cmentarzu powstałym w latach 1956-1958 pochowano szczątki niezidentyfikowanych ofiar.

13 kwietnia 2025 roku na terenie byłego obozu odbyły się uroczystości 80. rocznicy wyzwolenia przez I Armię Francuzką. Przybyły tu rodziny byłych więźniów z Polski, Niemiec, Norwegii i USA, aby uczcić pamięć swoich przodków.

W doniosłej ceremonii na terenie cmentarza znajdującego się częściowo na terenie byłego obozu udział wzięły rodziny byłych więźniów, przedstawiciele lokalnej władzy wraz z burmistrzem oraz licznie przybyli mieszkańcy Vaihingen. W uroczystości wzięła również udział młodzież z miejscowego liceum, która przygotowała prezentację o historii obozu na podstawie wspomnień więźniów.

Piotr Konopka, brat mojej mamy, został aresztowany przez Gestapo w kwietniu 1944 roku i przekazany do obozu Gross-Rossen. Otrzymał tam numer obozowy 13093. Został zakwalifikowany do kategorii więźniów politycznych. Pod koniec kwietnia został przewieziony wraz z grupą 900 więźniów do obozu KL Natzweiler-Struthof we Francji. Następnie trafił do podobozów Neckargerach i Neckarelz. W drugiej połowie grudnia ostatecznie został umieszczony w obozie KZ Vainhingen.

Po wyzwoleniu obozu został przewieziony do szpitala polowego w Neuenburg w powiecie Bruchsal. Niestety, gruźlica i ogólne wyczerpanie były przyczyną jego śmierci 7 maja 1945 roku.

Pochowany na parafialnym cmentarzu w kwaterze byłych więźniów KZ Vainhingen, ale na kolejne dziesięciolecia miejsce jego spoczynku było nieznane najbliższej rodzinie. Mimo wielu prób, wysyłanych zapytań do Polskiego i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża nie udało ustalić się wojennych i powojennych losów Piotra Konopki.

Nadzieję na jakąkolwiek informację o nim dało spotkanie z archiwistami Instytutu Pamięci Narodowej w 2016 roku. To prowadzone przez nich Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej współpracujące z Arolsen Archives, ich ciężka praca oraz poświęcenie dało najbliższej rodzinie Piotra to, na co czekali przez dziesięciolecia. Po 71 latach został odnaleziony!

W przeddzień uroczystości odwiedziliśmy cmentarz w Neuenburg, na którym spoczywa mój wujek. Wraz z najbliższą rodziną i przyjaciółmi na jego grobie oraz pozostałych spoczywających tu byłych więźniów zapaliliśmy znicze, złożyliśmy kwiaty oraz w modlitwie poleciliśmy ich dusze Bogu. Na grobach Polaków założyliśmy biało-czerwone wstążki.

13 kwietnia nazwisko Piotra Konopki usłyszała liczna lokalna społeczność zgromadzona na obchodach rocznicy wyzwolenia obozu. Dzięki wolontariuszom Memoriału KZ Vaihingen pamięć o ofiarach niemieckiego terroru jest wciąż żywa.

W jego historii niespotykane jest to, że należy do nielicznej grupy więźniów, z milionów ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych, którzy mają własny imienny grób!

Historia ta może być inspiracją dla innych rodzin, które przez lata szukały lub nadal szukają swoich bliskich. Dlatego w kolejnych postach opublikuję zdjęcia wszystkich grobów odkrytych w Neuenburg oraz tablice z memoriału, który znajduje się na terenie cmentarza w Vaihingen.

Dziękujemy Rainer Mayer wraz z całym zarządem Vaihingen/Enz Concentration Camp Memorial Association, burmistrzowi miasta Uwe Skrzypek, Martina Fisher z Urzędu Miasta Vaihingen oraz wszystkim organizatorom za godne przygotowanie uroczystości i miłe przyjęcie.